Odwiedziny u naszego seniora to stały punkt naszej pomocy. Zawsze, gdy podjeżdżamy pod jego mieszkanie, zza firanki wygląda znajoma, siwa głowa. To Pan Henio – nasz serdeczny przyjaciel a dla córki Zosi przyszywany dziadek.Wita nas z ogromnym uśmiechem i słowami: – Jesteście! Jak dobrze, wchodźcie prędko. Z każdej wizyty wychodzimy bogatsi o kolejne opowieści. Słuchamy, co wydarzyło się, gdy nas nie było – o tym, że obiady smakują, że kot – wierny towarzysz codzienności – znów rozrabiał i że zdrowie dopisuje na tyle ile może w pana Henia wieku. Te spotkania przypominają nam, jak ważne są relacje. Czas, uwaga, rozmowa – to rzeczy, które naprawdę mają znaczenie ♥️